jak już dobrze (prawdopodobnie) wszystkim wiadomo odchudzam się... Jest to 18 dzień. W telefonie ustawiłam sobie funkcje "przejdz na dietę" i nie muszę liczyć tego czasu. Zaczęłam się odchudzać tylko dlatego aby pokazać innym że ja też potrafię być taka jak one. oczywiście nie w mojej intencji leży zamienienie się w wieszaka, który lata po wybiegu, bo nie w tym rzecz.
Aby mieć trochę więcej zachęty na diete mówię: "zdrowe odchudzanie", co po części jest prawdą; ). tak mi łatwiej, lepiej.
18 dni temu rozpoczęłam z wagą: 64 kg ;/... tak wiem, okropnie.
wzięłam się tak za siebie i obecnie ważę 62,7 kg. może ktos nie widzi tutaj różnicy, bo to niby mało. lecz ja cieszę się z tego, jak mała dziewczyna z nowej lalki, którą dostała od mamy. mam zamiar, a raczej chcę dojść do wagi: 58 kg.
mam nadzieje, że do wakacji, osiągnę taki rezultat.
----------------------------------------
i news z ostatniej chwili. zapytałam się mojej koleżanki i mojego chłopaka na ile wyglądam, ile by mi dali. i Kara mówi że 52 kg!... ja pier... 52 kg. to moje marzenie, które nigdy się nie spełni.. mój chłopak dał mi 50 kg... jestem załamana na tyle wyglądam a waga mówi inaczej....
po prostu załamka.
a dobra, lece, bo jeszcze muszę przeczytać Ignacego Krasickiego....
-
♥Rytm ulicy♥:
Pokaż wszystkie (1) ›